lyrics
[Intro]
(Dźwięki fal, mocne uderzenie sekcji dętej, eleganckie pianino)
[Verse 1]
Gdy horyzont kradnie słońce, a wiatr targa moją twarz
Wiem, że w sercu noszę mapę, którą tylko Ty mi dasz
Przemierzyłem setki lądów, piłem z niejednego szkła
Lecz to Twoje ciche "kocham" w moich żaglach wciąż gra
[Verse 2]
Nie straszne mi są sztormy, ani wielka, pusta toń
Bo gdy zamykam oczy, czuję wciąż Twą ciepłą dłoń
Choć syreny mnie wołały, obiecując złoty brzeg
Ja wiedziałem, że do Ciebie musi trafić każdy bieg
[Chorus]
Bo Ty jesteś mą latarnią, gdy na morzu gęsta mgła
Dla Ciebie warto płynąć tam, gdzie świat swój koniec ma!
Niech orkiestra nam zagra, niechaj pęknie wielki dzwon
Wracam dziś do domu, by u Twoich zasiąść stron!
[Bridge]
(Solo na trąbce, podniosłe smyczki)
Choćby niebo się zapadło, choćby zgasła każda z gwiazd
Twoja miłość to mój kompas, to mój port i mój czas!
[Grand Chorus]
Bo Ty jesteś mą latarnią, gdy na morzu gęsta mgła
Dla Ciebie warto płynąć tam, gdzie świat swój koniec ma!
Niech orkiestra nam zagra, niechaj pęknie wielki dzwon
Wracam dziś do domu, by u Twoich zasiąść stron!
[Outro]
Wracam do portu...
Do Ciebie, kochanie...
(Fading orchestral finale)
音樂風格
Style: 70s Polish Estrada, grand orchestral pop, deep warm baritone male vocals, brass section, sweeping string arrangements, dramatic percussion, nostalgic and heroic mood, classic cinematic production, 95 BPM.