lyrics
Zwrotka 1
Kaseta szumi, gra magnetofon,
Na klatce echo niesie każdy ton.
Dżinsy wytarte, skórzany płaszcz snów,
Ulica znała nasz każdy ruch.
Zabawy do wieczora, kurz i śmiech,
Podwórko było całym światem — bez zbędnych ról i masek.
Nie było pośpiechu, był znak i gest,
Serce na dłoni, przyszłość — gdzieś.
Pre-Chorus
Czas się nie spieszył, dzień miał sens,
Każdy błąd był nasz — i przez to cenny.
Refren
My — starsza młodzież, dzieci tamtych lat,
Między kinem a podwórkiem uczyliśmy się trwać.
My — starsza młodzież, wciąż mamy głos,
Choć młodość została między „kiedyś” a „dość”.
Zwrotka 2
Kino w niedzielę, rząd trzeci lub piąty,
Ciemna sala, wielkie sny bez gwarancji.
Potem rozmowy aż do nocy,
O życiu, planach i wolności.
Trzepak był sceną, trybuną i snem,
Tam rodził się bunt i pierwszy refren.
Nie wszystko wyszło, nie każdy plan,
Ale każdy upadek uczył nas stać.
Pre-Chorus
Zegar tykał, lecz nie gnał,
Mieliśmy czas — największy kapitał.
Refren
My — starsza młodzież, dzieci tamtych lat,
Z kieszeniami pełnymi snów, nie pustych kart.
My — starsza młodzież, wciąż umiemy chcieć,
Choć świat przyspieszył, my pamiętamy sens.
Bridge
Dziś inne drogi, inny rytm,
Mniej podwórek, więcej szyb.
Lecz gdy zamknę oczy, słyszę znów
Ten sam śmiech, ten sam puls.
Refren (finał)
My — starsza młodzież, to nie mit ani czas,
To chwile zapisane gdzieś w nas.
My — starsza młodzież, to nie wiek, to stan,
Serce wciąż bije jak dawny plan.
Outro
Kaseta klika, kończy się dzień,
Ale ta historia wciąż gra we mnie.
音樂風格
Style / Genre: Polish rap-punk / punk-rock with oldschool hip-hop influence, raw guitars, fast punk drums, gritty bass, spoken-rap verses, shouted melodic punk chorus, analog 80s/90s rehearsal room sound Mood: Defiant, nostalgic, street-level, energetic, slightly bitter but honest Tempo: Fast mid-tempo (110–130 BPM) Vocal style: Polish male vocal, half-spoken rap verses, aggressive but controlled, punk attitude, no autotune, imperfect and real