lyrics
[Verse 1]
Michał w piątek z rana
Pakuje stary kosz
Wędki
Krzeseł dwa
I śmiech mu trzęsie wąs
Za płotem czeka Edi
Z kubkiem czarnej kawy
„Dawaj
Bo złowimy
Historię na zabawy”
[Chorus]
Michał lubi piwo
Łowi ryby z bratem Edim
Siedzą nad wodą cicho
Aż się płotki same mylą
Michał lubi piwo
Nad ogniskiem ryby wędzi
I mówi: „Życie
Miło
Kiedy człowiek z bratem siedzi”
[Verse 2]
Na brzegu stara łódka
Przybita krzywo w trzciny
Edi mruga okiem
„Dziś bijemy rekord liny”
Spławik tańczy w kręgach
Jakby znał ich plan
Michał otwiera butelkę
„Na szczęście
Brat
Za stan”
[Chorus]
Michał lubi piwo
Łowi ryby z bratem Edim
Siedzą nad wodą cicho
Aż się płotki same mylą
Michał lubi piwo
Nad ogniskiem ryby wędzi
I mówi: „Życie
Miło
Kiedy człowiek z bratem siedzi”
[Bridge]
Wieczór schodzi z lasu
Dym się plącze nad patykiem
Skórka ryby pęka
W złotym tańcu z dymu tyglem
Edi dolewa z puszki
Michał się śmieje z nudziarzy
„Niech nam zazdroszczą
Kto zrozumie
Ten poważy”
[Chorus]
Michał lubi piwo
Łowi ryby z bratem Edim
Siedzą nad wodą cicho
Aż się płotki same mylą
Michał lubi piwo
Nad ogniskiem ryby wędzi
I mówi: „Życie
Miło
Kiedy człowiek z bratem siedzi”
音樂風格
Bouncy acoustic folk with male vocals, brisk tempo. Strummed acoustic guitar and upright bass keep it playful, brushed snare for a campfire groove. Verses stay story-driven and close-up; chorus jumps with gang-style backing vocals and stomps. Add whistled hook in the outro for singalong charm.