lyrics
[Verse 1]
Dwa różne głosy
Jeden rytm dnia
Śmiech w lustrze sali
Gdy świat jeszcze śpi
Jeden trochę ciszy
Drugi blask jak świt
A razem zawsze wiedzą
Kim są i gdzie iść
Przez pot i zmęczenie
Przez zwątpienia kurz
Liczą ciche kroki
Zanim spadnie znów deszcz
Upadli sto razy
Wstawali po dwieście
Bo wierzą
Że w ruchu
Kryje się ich serce
[Chorus]
To my
Dwa różne głosy
A jednak jeden dom
Gubimy się w pół drogi
By wrócić tam
Gdzie start
Gdy plącze się powietrze
A w gardle chowa strach
Śpiewamy coraz głośniej
Aż pęka wreszcie mur (o-o)
[Verse 2]
Na zgiętych kolanach
Uczą się od dna
Jak smakują porażki
Gdy brak sił
By wstać
Oni znają siebie
Po drżeniu rąk i rzęs
Wystarczy jedno spojrzenie
I wiedzą
Co jest
Kiedy gasną światła
A sala pustą jest
Zostaje echo kroków
I połamany stres
Odkładają maski
Oddychają w słów rytm
Że jutro znów spróbują
Nawet jeśli drży mit
[Chorus]
To my
Dwa różne głosy
A jednak jeden dom
Gubimy się w pół drogi
By wrócić tam
Gdzie start
Gdy plącze się powietrze
A w gardle chowa strach
Śpiewamy coraz głośniej
Aż pęka wreszcie mur (hej!)
[Bridge]
Czy jeszcze raz
Od nowa plan
Znów setki prób
I pusty plan
Jeśli się boisz
Trzymaj mój ślad
Dopóki biegnę
Biegnij i ty
[Chorus]
To my
Dwa różne głosy
A jednak jeden dom
Gubimy się w pół drogi
By wrócić tam
Gdzie start
Gdy plącze się powietrze
A w gardle chowa strach
Śpiewamy coraz głośniej
Aż pęka każdy mur (o-o)
音樂風格
Warm acoustic pop duo, close male/female vocals in tight harmony. Intimate verses over soft fingerpicked guitar and brushed snare; chorus blooms with piano chords, subtle pads, and a gentle lift in tempo. Keep the hook front and center, add light call-and-response ad-libs and a final low-key breakdown on the last refrain.