lyrics
[Intro]
Spójrz w górę, brat
Niebo jak kamień
Stare imiona
Wróciły po pamięć (hey!)
[Verse 1]
Idę jak Herakles w sneakersach po piach
Dwanaście prób życia, każda pali jak strach
Tłum woła "zrób cud", nikt nie poda mi rąk
Chcą trofeów na stories, potem cisza jak mrok
Syzyf pod blokiem, ziom wciąż pcha kredyt w górę
Kamień rat w każdą sobotę zjeżdża mu po skorupę
Ja widzę w jego oczach cały Olimp w betonie
Bogowie z bilbordów śmieją się w telefonie
Dedal w open space, projekt spada jak Ikar
Szef tnie mu skrzydła mailiem, mówi "latasz zbyt wnikar*"
A ja jak Orfeusz wracam po swój głos w ten dół
Schodzę w lochy algorytmu, żeby wyrwać go z chmur
[Chorus]
Rap mitologiczny, tu każda blizna ma mit
Nie szukaj cudów w niebie, one krwawią jak bit
Stare legendy na blok, laur w kapturach się śni
Jak chcesz być bogiem tu, najpierw spłoń, potem wstań z nich
[Verse 2]
Achilles na dzielni, szybki, pierwszy do bram
Lecz zgubił piętę w butiku, wziął dług, co zjada mu plan
Midas w kancelarii, złote pieczątki na łzach
Każdy dotyk banknot zmienia, tylko serca nie da się brać
Kasandra na chacie pisze posty o burzy
Wszyscy lajkują memy, nikt nie słucha, że się zadłużył
Narcyz w selfie-kadrze topi się w własnym szkle
Tak zapatrzony w odbicie, że nie widzi, że tonie też świat
Ja jak Tezeusz w metrze, plątanina tych tras
Mam nić z wersów w ręku, idę prosto przez strach
Minotaur w głowie ryczy: "wróć, tu jest cień"
Ale każdy wers to cios, aż ucichnie ten gniew (ooh)
[Chorus]
Rap mitologiczny, tu każda blizna ma mit
Nie szukaj cudów w niebie, one krwawią jak bit
Stare legendy na blok, laur w kapturach się śni
Jak chcesz być bogiem tu, najpierw spłoń, potem wstań z nich
[Bridge]
Czy Zeus ma adres na chmurze, czy w sejmie ma tron?
Czy Atena śpi w bibliotece, czy w głowie, gdy mądrzeję co rok?
Jeśli Hades to długi, to czemu tylu tam schodzi na żart?
Może jedyny prawdziwy cud to przeżyć ten start (ej)
[Chorus]
Rap mitologiczny, tu każda blizna ma mit
Nie szukaj cudów w niebie, one krwawią jak bit
Stare legendy na blok, laur w kapturach się śni
Jak chcesz być bogiem tu, najpierw spłoń, potem wstań z nich
音樂風格
rap, Dark orchestral boom-bap with male vocals, heavy brass stabs and choirs under the hook. Verses stay tight in a mid-tempo pocket, drums knocking with gritty swing, occasional ominous bells. Chorus widens with layered gang shouts and sub-bass surges; bridge strips back to strings and distant choir, then everything slams back in for the final hook.