lyrics
[Verse 1]
Pamiętam Anglii szare dni
Gdzieś między portem a fabrycznym dymem
Tam los połączył nas
Ty i ja
My
Natalio
Z twoim pięknym imieniem
Byłaś jak ogień
Pożądania szał
W oczach iskry
Gorąca ta noc
Każdy twój dotyk mijał cały żal
Jakby świat nagle stracił swój chłód
[Chorus]
Natalio
Czy jeszcze tam jesteś
Gdzie deszcz na cegły spadał jak wiersz
Noszę cię w sercu
W tej starej kieszeni
Choć dawno już nie ma nas
Nie ma tych miejsc
Natalio
Wciąż słyszę twój śmiech
Jak echo pod wiaduktem sprzed lat
I nawet gdy milknie cały ten świat
Twoje imię znów woła mnie tak
[Verse 2]
Wracamy myślą w tamten mały pub
Zaparowane szyby
Za nimi wiatr
Twoja szminka na mojej szklance trwa
Jak czerwony ślad
Co nie chce spaść
Obiecałaś: "Kiedyś wrócę tu" (pamiętasz?)
Ja udawałem
Że wierzę w ten plan
Dziś już nie szukam cię w tłumie twarzy
Ale w nocy pytam
Gdzie teraz śpisz
[Chorus]
Natalio
Czy jeszcze tam jesteś
Gdzie deszcz na cegły spadał jak wiersz
Noszę cię w sercu
W tej starej kieszeni
Choć dawno już nie ma nas
Nie ma tych miejsc
Natalio
Wciąż słyszę twój śmiech
Jak echo pod wiaduktem sprzed lat
I nawet gdy milknie cały ten świat
Twoje imię znów woła mnie tak
[Bridge]
Może masz dom
Może masz cudze sny
Inne ulice znają twój krok
Ja tylko czasem w tym portowym mgle
Widzę twój płaszcz
Zanim wchłonie go noc
[Chorus]
Natalio
Czy jeszcze tam jesteś
Czy też zgubiłaś tamten nasz brzeg
Niosę cię w sobie
Jak stary sekret
Co boli
Gdy pada ten sam
Stary deszcz
Natalio
Nie pytam już "czemu"
Tylko cicho dziękuję za czas
Bo nawet gdy życie porywa nas w biegu
Twój krótki uśmiech wciąż ratuje mi świat
音樂風格
Warm modern pop ballad, midtempo groove; delicate piano and plucked guitar in the verses, then drums and airy synths bloom in the chorus. Male vocals, intimate and close, with subtle doubles on hooks; simple bass underlines the emotion. Second chorus grows with soft pads and a high countermelody, ending on a gentle, lingering chord.