lyrics
[Verse]
Ciemność w kieszeni, światło w duszy,
Przeszłość na plecach, ciężar, co dusi.
Wspomnienia jak filmy w czerni i bieli,
Pytam siebie, czy mogłem być lepszy wtedy?
Każdy krok, każdy błąd, smak jak żółć,
Chciałem lecieć wysoko, upadłem w dół.
Lustra nie kłamią, patrzą bez litości,
Serce bije jak bęben pełen złości.
[Chorus]
Ile bym dał, żeby cofnąć czas,
Naprawić każdy złamany głos, każdy płacz.
Błędy w moich rękach, jak popiół w wietrze,
Żałuję, ale droga jest prosta, nie wstecznie.
[Verse 2]
Zegar tyka, wciąż biegnie naprzód,
Przeszłość to trucizna, co wraca na początku.
Smak porażki na języku jak gorzki owoc,
Pytam, czy to kara, czy po prostu los?
Chciałem budować mosty, paliłem je w gniewie,
Teraz stoję na gruzach, sam w swoim niebie.
Każda decyzja to echo, co wraca,
Krople deszczu na twarzy, jak łzy brata.
[Bridge]
Tyle pytań, bez odpowiedzi,
Czy ja sam siebie zgubiłem w tej komedii?
Skrzyżowania w życiu, nie zawsze właściwe,
Próbuję naprawić to, co kiedyś zniszczyłem.
音樂風格
autotune, boom bap, rap, melancholiczny, emocjonalna głębia