lyrics
Refren:
W tym domu ciągle sraczka i dramaty,
Koty latają w kosmos, każdy trochę odklejony.
Głupawka non stop, totalny brak etykiety —
Tu się nie da żyć normalnie, tu się żyje pokręcony!
Ej, to jest dom bez zasad!
Zwrotka 1:
Jax wchodzi jak huragan — silny, przemądrzały, wariat, psychol,
Za nim Black: czarny, zły, gruby, ale kumpel do końca spoko.
Star na kanapie wrzeszczy „Kawaii!” i ogląda anime dzień w dzień,
A Mgieła wpada z rykiem „PRZYGODA!” — i znów robi się kompletny cień.
To miejsce to tornado — nic tu nie trwa ani chwili,
Każdy plan rozpada się, zanim w ogóle się wysili.
Refren:
W tym domu ciągle sraczka i dramaty,
Koty latają w kosmos, każdy trochę odklejony.
Głupawka non stop, totalny brak etykiety —
Tu się nie da żyć normalnie, tu się żyje pokręcony!
Zwrotka 2:
White w kuchni gotuje, sprząta i łapie za głowę,
Bo Mgieła znowu wybucha jak bomba… nic nowego.
Octan siedzi w cieniu, emo, cichy, jakby miał już dość,
A Pawełek — karaś celebryta — robi wejście, roznosi w powietrzu lśniącą woń.
Cała ta ekipa to chaos, śmiech i nagłe zwroty,
Raz walka na poduszki, raz dramat, raz koty lecą w skróty.
Bridge:
Kłótnie, śmiechy, memy, wrzaski — tu dzień nigdy nie jest prosty.
White łapie się za twarz, Octan wzdycha, Jax i Black robią mosty.
A Star i Mgieła krzyczą razem jak w anime bitwy scenie —
I choć wszystko tu odklejone, to najlepiej jest właśnie w tym szaleństwie.
Refren (finał):
W tym domu ciągle sraczka i dramaty,
Chaos to norma, a odklejka to codzienność.
Tu każdy kot jest legendą — choć trochę nienormalną.
Ej, to jest dom bez zasad!
音樂風格
Classic Rock, Mystery, Joy, Anger, Male Voice, 80-120 BPM