lyrics
Kocham połamane drzewa,
i cuchnące bukietnice,
dziwadła małe i wielkie,
pleśń, grzyby i ziemię.
Kocham zwierzęta wszelkie,
żaby, pająki, nawet węże.
Komary są małym wyjątkiem,
a na pewno wirusy,
lecz tych ostatnich
wcale znać nie muszę.
ani zdjęć ich oglądać
codziennie na tablecie.
Robaki co w martwym ciele
widzą pyszny pokarm -
również jakoś kocham,
bo nie kręcą nosem,
że obiad był chory
brzydki, źle ubrany,
stary, gruby, czarny.
Kocham to co dobre,
a Ciebie pokochać nie mogę,
bo jak wirus, bez pytania
zainfekowałeś głowę.
Najokrutniej krzywdzisz
moje ciało całe,
nie chcesz być koło mnie
we dnie, w nocy, stale.
Wywołujesz ból tęsknoty
ostry i niesamowity,
będąc tak nieosiągalny
i tak jednocześnie bliski.
Kocham to co dobre,
a Ciebie pokochać nie mogę,
bo jak wirus, bez pytania
zainfekowałeś głowę.
Najokrutniej krzywdzisz
moje ciało całe,
nie chcesz być koło mnie
we dnie, w nocy, stale.
Wywołujesz ból tęsknoty
ostry i niesamowity,
będąc tak nieosiągalny
i tak jednocześnie bliski.
音樂風格
Cool Jazz, Jazz, emotional, Anger, Female Voice, 80-120 BPM