lyrics
Pod kopułą gwiazd śpią wspomnienia,
w zamku, gdzie echo strachów gra.
Czas zamienił serca w kamienie,
a róża w szkle powoli trwa.
Witraże drżą w oddechu nocy,
świat dawno zgubił już swój ton.
A jednak w ciszy słychać kroki —
to serca biją w jednym snom.
Tańcz, aż cisza pęknie w pół,
aż czar się w łzach rozpłynie!
Niech miłość jak światło wśród chmur
z popiołów Bestię odmieni!
Tańcz, nim spadnie ostatni płat,
nim noc pochłonie wspomnienia…
Walc ten to wieczny światła ślad,
gdy serce z sercem się zmienia.
W spojrzeniu — cień dawnych win,
w dłoniach — drżenie nieśmiałych snów.
Piękna dotyka ran jak mgły,
a w Bestii rodzi się znów duch.
Zegar bije, czas się ściera,
róża płonie w szklanym snie.
A gdy nadchodzi chwila szczera —
świat milknie, tylko walc się śni.
Tańcz, aż zegar cofnie czas,
aż różą spłonie ciemność!
Niech echo dni odnajdzie nas —
w miłości jest nieśmiertelność!
Niech łzy zamienią się w blask,
gdy serce w sercu się rodzi —
bo każdy cień ma w sobie blask,
gdy miłość cud wywróży.
Róża znów zakwita w dłoniach dnia,
cisza śpiewa: „To już trwa.”
Piękna i Bestia — w jednym śnie,
tańczą w blasku, w wiecznej grze.
Walc ich płynie ponad czas,
w świetle gwiazd, bez imion, bez słów.
Z miłości rodzi się nowy świat —
i znów rozkwita cud.
音樂風格
Style: epic orchestral waltz, cinematic, romantic fantasy, emotional and dramatic like Beauty and the Beast, 3/4 tempo, moderate (90 BPM), full orchestra with choir, strings, harp, and brass Mood: powerful, emotional, magical, bittersweet, triumphant ending Language: Polish Description: A grand cinematic waltz telling the story of Beauty and the Beast — beginning softly with harp and strings, building to a majestic orchestral climax with choir, then resolving into a tender and hopeful finale.