lyrics
[Zwrotka 1]
Ekrany świecą, jakby były słońcem,
a w środku pustka, zgniły chaos w oczach.
Pod kieliszkiem topią swoje życie,
na TikToku teatr, w sercu wściekłość i gniew.
Matki sprzedają dzieci jak towar,
uśmiech na sprzedaż, każdy klik to honor.
Nie ma tu miłości, nie ma już ciepła,
tylko żądza złota i dusza w ciepłych sieciach!
[Refren – krzyk tłumu]
STOP żebractwu! Dość pustych scen!
STOP alkoholu, STOP proszków w życiu jak sen!
Chcemy prawdy! Chcemy treści!
STOP żebractwu – niech fałsz w końcu zniknie w cieści!
[Zwrotka 2]
Wyjaśniacze gadają w hałasie,
a sami żebrzą – ich życie to balans.
Ofiary bez ofiar, płaczą dla lajków,
szantaż i kłamstwa – ich teatr i zakłady.
Kobiety sprzedają ciało za bezcen,
każdy donate, każdy klik – kolejny sens.
Nie ma wstydu, nie ma już godności,
tylko cyfrowa nędza i pustka w społeczności.
[Refren – mocniej]
STOP żebractwu! Dość pustych scen!
STOP alkoholu, STOP proszków w życiu jak sen!
Chcemy prawdy! Chcemy treści!
STOP żebractwu – niech fałsz w końcu zniknie w cieści!
[Zwrotka 3]
Alkohol, proszki, nocne samotne krzyki,
życie sprzedane za lajka i kilka mignięć.
Matki, dzieci, kurwy – wszyscy w tym błocie,
cyfrowy świat, gdzie każdy tonie w głębi nocy.
Żebractwo w komentarzach, teatr w live’ach,
każdy udaje, każdy kłamie w swoich dniach.
Nie ma tu sztuki, nie ma już pasji,
tylko pustka w oczach i zgniłe maski!
[Refren – finał, krzyk gitar]
STOP żebractwu! Dość pustych scen!
STOP alkoholu, STOP proszków w życiu jak sen!
Chcemy prawdy! Chcemy treści!
STOP żebractwu – krzyczmy głośno w pieśni!