lyrics
[Intro]
Ojciec zaproponował mi prace.
Polegała na tym ona, aby zbieracz haracze.
Jak ktoś nie odda chajsu to mu pięścią wytłumaczę.
Dwa lata tak pracowałem w międzyczasie Agnieszke poznałem.
Wyciągnęła mnie z tego gówna i ogarniała.
Jeszcze nie wiedziałem jaka z nią przyszłość będzie mnie czekała.
[bridge]
Minęło 30 lat ten związek chodź na początku piękny, teraz jest chuja wart.
Zero bliskości, namiętności, seksu też brakuje, gdy się do niej zbliżam to mi kurwa na telefonie pieski pokazuje.
[Verse]
Miałem kochanki z tej przyczyny a o jednej z nich nie zapomnę nigdy.
Ize poznałem i romansowaliśmy przez trzy lata, jedyna z która mógłbym pójść nawet na koniec świata.
Agnieszka to zjebała i matka Izy też się wpierdalała i nasz związek rozjebała.
Była jeszcze jedna agentka co pracowała w sklepie i dużo mięsa miała.
Jola zaś dobrze się ruchała w ramach wdzięczności, mięso mi dawała.
[Chonus]
Rozwieść się chce, więcej z Agnieszką nie chce być.
O nie!
Dziwnie los potoczył się, czy jeszcze coś czeka mnie.
Czy czeka mnie.
Ja swoje marzenia spełnić chce.
[bridge]
Teraz mam 43 lata i mam tego wszystkiego dość, chce się rozstać z nadzieją że w końcu poznam prawdziwą miłość i odmieni się los.
Ułożę sobie życie i zadbam o wszystkie potrzeby.
Co by się stało gdybym Agnieszki nie poznał wtedy.
[Verse]
Miałem schabowe i salcesony trochę się śmiałem jak coś z tego co dostałem robiłem dla żony.
Zadowolona Aga wpierdalała, szkoda że nie wie że za te mięso kochanka mnie ujeżdżała.
Jola była gruba i mała, ale w przeciwieństwie do Agi, do Joli stała mi pała.
Lubię ugniatać duże baby, inaczej pampuchy.
Wszystkie które były, to właśnie takie dziewuchy.
[Chonus]
Rozwieść się chce, więcej z Agnieszką nie chce być.
O nie!
Dziwnie los potoczył się, czy jeszcze coś czeka mnie.
Czy czeka mnie.
Ja swoje marzenia spełnić chce.