lyrics
A może zagrajmy chłopaków z ferajny
By o rodzine dbać jak nadejdzie chwila,
A może zagrajmy w taniec nachalny
To nam powiększy się ta rodzina.
A może poudawajmy, że kolega fajny
I w plecy nóż wbijmy gdy przyjdzie godzina.
A może zagrajmy jak Tony Soprano,
Co chwastowe pędy nożem obcina.
A może jak Quentin w Pulp Fiction zagrajmy
Z glockiem w ręce co w każdą stronę patrzy,
A może jak gladiator wytoczmy walkę
Wśród piachu areny, gdzie życie jest wagą.
A może po prostu w nic już nie grajmy
Wypijmy, zapalmy, niech niesie się chwila,
Więc wybierz co chcesz, bo życie to scena,
Więc wybierz co chcesz, bo życie to scena.
Zanim opadniekuuuuuuurz
Wyczyść historie swojego imienia.
Weź przyjaciół i zbuuurz
Horrory swego cierpienia.