เนื้อเพลง
Zwolnij chłopie popierolony
Ibiza grzeje się jak chuj
Zaraz będzie kurwa gnój
Bonti zapierdala dwieście po mieście
Czy Ty przestaniesz wreszcie
Jeszcze kurwa życie mi miłe
Tylko myślę kiedy ja zginę
Nigdy nie może jechać spokojnie
Jedzie tak jakby był na wojnie
Ja już powoli pełne spodnie
Roksiu mówi że ma już podobnie
Zaraz skończy się paliwo
Chyba ujdę z tego żywo
A ja patrzę on w locie tankuje
No skurwysyn jest przechujem
Ropa tryska na lewo i prawo
Ibiza znowu idzie żwawo
No ja pierdole zaraz wysiądę
Najwyżej trochę tyłek skrobnę
skurwysyn zawija na ręcznym
A on mówi mi że to manewr bezpieczny
W końcu Ibiza się zatrzymała
Woda się zagotowałaaa