เนื้อเพลง
[Verse 1]
Ich twarze wciąż blade
Przyodziane w maskę
Świat stracił barwę
Brak koloru nawet na kartce
Tagiem wyskrobane
ANM trzy litery jak nick name
Autorytetu brak a świat
Co dnia daje nam serię
Przykrych zdarzeń
Do kolekcji rany
Zmusza trzymać gardę
Tryb lvl hard
ryje, banie skrobię czache
My jak skazani
Za karę na płacy
Minimalnej zwanej Etatem tam ludzie
Wykonują pracę
Czyszczą stajnie
Pędzi szybciej czas
Klepsydra liczy
Tik tak, wciąż w nas
Wartości brak o
Fuck!
[Pre-Chorus]
W biegu ty czy ja bo jak ?
Autostradą krwawą lewy pas.
Z Jedną zasadą
Walcz albo giń on lub ty!
No mercy piętno besti
Jak w igrzyskach śmierci
Przetrwa najlepszy
On albo ty
Zmiana reguł brak zasad
Drobny szczegół
Bądź tu sobą
W tym syfie wciąż oddając życie
dni zabrane bo czas na zmianę
Ty pchasz ten głaz dalej
Oto twoje prace
Już Pisz testament
Swą duszę sprzedałeś
Jak w cyrografem
Spisane już przegrałeś
Game over brak checkpointa
Dla ciebie skończyła się wojna
[Chorus]
Walcz albo giń
Walcz albo giń
On albo ty
To twardy czyn
Brak litości tu
Brak spokoju też
Walcz albo giń
I nie odwracaj się
[Verse 2]
Gdy zapierdalasz
Na bezdechu w biegu
Inny wyrwie wszystko
W parę sekund, bez trwogi
Końca nie widać
Od świtu do zmroku
W powietrzu czuć obóz
Każdy patrzy wokół
Każdy szuka gdzie spokój
Lecz brak widoku
Nadziei na spokój
W tym świecie pokus
Lecz w objęciach smrodu
Tam tylko popiół
Połowa po wyroku
Kolejny czeka do wyskoku
[Bridge]
Bądź tu sobą
Choć wszystko się rwie
Niech w gardle zostanie
Ten jeden sprzeciw
Nie dla ich masek
Nie dla ich gier
Jeszcze jeden oddech
Jeszcze jeden dzień
[Chorus]
Walcz albo giń
Walcz albo giń
On albo ty
To twardy czyn
Brak litości tu
Brak spokoju też
Walcz albo giń
I nie odwracaj się