เนื้อเพลง
Bloki, nocą, zimny beton pod stopami
Na klatce dym, ktoś krzyczy: „kto to? jeździ
Windą w górę i dół, bo znowu akcja jest na rejonie tu
Tu się dorasta szybko, nie pytaj skąd to wiem
Bloki szare, ale sny mamy złote
Każdy chciał uciec, lecz wracał pod tę klatkę
Ekipy na ławce, plan na lepszy ruch
Albo robisz papier, albo spadasz w dół
Na blokach uczymy się żyć, nie tylko przetrwać
Kto był tu z nami, ten wie, jak trzeba walczyć
Nocne światła i deszcz – to nasze lustro
Tu dorasta się szybciej niż w podręcznikach życia
Latarnie świecą jak oczy patrolu
Buty w błocie, ale głowa przy honorze
Młode wilki krążą nocą po osiedlu
Tu charakter robi się szybciej niż w podręcznikach
Bloki pamiętają każdy szept i kłótnię
Każdy krok odbija się echem po podwórku
Czasem śmiech, czasem syren dźwięk o świcie
Tak wygląda życie zapisane w tym bruk
Na blokach uczymy się żyć, nie tylko przetrwać
Kto był tu z nami, ten wie, jak trzeba walczyć
Nocne światła i deszcz – to nasze lustro
Tu dorasta się szybciej niż w podręcznikach życia
Ale gdzieś w oknach światła jeszcze płoną
Ktoś marzy o czymś więcej niż tylko o blokach
Może kiedyś wyjdzie dalej niż to osiedle
I wróci tylko po to, by powiedzieć: „da się”