เนื้อเพลง
[Verse 1]
Nowy świt nad wodą
Para z kawy w górę
Stare krzesło składa się jak plan na dobry dzień
Kolega już dzwoni: “Ej
Rusz wreszcie sznurek”
Bo sezon startuje
A czeka nas tlen
[Chorus]
Zaczyna się sezon na Admarze
Tu każdy spławik zna już nasze imię
Zabierz kumpla
Sprzęt i dobre warze
Niech pierwszy rzut otwiera lepsze chwile
Zaczyna się sezon na Admarze (hej!)
Tu serce bije równo z falą w szynie
Kto raz tu był
Ten wraca już na stałe
Bo tutaj brań jest zawsze trochę więcej niż w marzenie
[Verse 2]
Na pomoście śmiech
Ktoś opowiada bajki
Jak złowił “taką” rybę
Której nikt nie widział
Dzieci z siatką w dłoni
Pierwsze swoje znaczki
Na mapie wspomnień
Gdzie Admar się przywitał
[Chorus]
Zaczyna się sezon na Admarze
Tu każdy spławik zna już nasze imię
Zabierz kumpla
Sprzęt i dobre warze
Niech pierwszy rzut otwiera lepsze chwile
Zaczyna się sezon na Admarze (o-ho!)
Tu serce bije równo z falą w szynie
Kto raz tu był
Ten wraca już na stałe
Bo tutaj brań jest zawsze trochę więcej niż w marzenie
[Bridge]
Czy pada deszcz
Czy słońce w twarz
My mamy czas
My mamy plansz
Admar nas wzywa prostym hasłem:
“Przyjedź
Usiądź
Reszta sama złapie się” (hej!)
[Chorus]
Zaczyna się sezon na Admarze
Tu każdy spławik zna już nasze imię
Zabierz kumpla
Sprzęt i dobre warze
Niech pierwszy rzut otwiera lepsze chwile
Zaczyna się sezon na Admarze (raz!)
Zaczyna się sezon na Admarze (dwa!)
Kto szuka miejsca
Gdzie naprawdę żyje
Ten znajdzie je nad wodą
Właśnie tu – na Admarze
รูปแบบของดนตรี
Upbeat Polish pop-rock hymn with gang vocals; bright overdriven guitars, chunky bass, and tight drums. Verses stay relaxed and story-driven, chorus jumps with big crowd sing-along hook and claps; short guitar fills answer vocal lines. Male vocals with stacked backing chants on the title line.