เนื้อเพลง
Wiem jak to jest kiedy czasem chcesz się poddać
wiem jak to jest kiedy wyczekujesz końca,
kiedy mrok w bani przysłania promienie słońca
wiem jak to jest chciałem zabrać dzieciom ojca
Odpuścić czy sprostać co jest odważniejsze ?
odejść stąd czy zostać gdzie jest moje miejsce ?
Co to jest za postać w lustrze odbić bezkres
kurwa ile można ile ciężkich lekcji jeszcze !?
To bezsens i
nie chce mieć tak z rana gdy wysiada bania nie mam sił do starań marazm ponad ćwiara na mych barach a ja ciągle coś nawalam chciałbym być jak Dedal a przypominam Ikara.
Dramat który trwa chociaż wciąż otwarta brama, do Twojego szczęścia brzmi jak populizm i banał,
ale posłuchaj mnie mordo bo wątpić Ci nie wolno sam przeszedłem piekło zagubiłem kiedyś balans.
Gdzie podziała się Twa wiara wszystko kłuje Cię jak żądło ? płyń pod prąd ziom tylko tak wyjdziesz na prostą, więc chodź stąd pora już zakończyć ten horror kochasz to chroń go bo w głowie ma mordor
a on to doceni i świat wasz się zmieni i będzie się mienić jak horyzont w czerwieni jedna postać na ziemi daje tyle nadziei jedna taka na ziemi już nic nie rozdzieli nas.
czas dziś pokazał kto jest brat a kto szmata liczą tylko się pieniądze masz to w tak wielu przykładach . i nigdy nie zakładaj ze będzie tylko gorzej , idź na noże z losem brat jeszcze może być w kolorze biały proszek nie pomoże ten syf poryje Ci głowę będziesz czuł się tylko gorzej więc nie ruszaj tego proszę .
jeszcze trochę wyjdzie słońce przegoni ten deszcz kiedyś będziemy szczęśliwi tylko nie przestańmy biec ..
Sam już nie wiem w co mam wierzyć w siłę boga czy natury, chociaż jestem niewierzący wierzę w coś więcej niż chmury.
ten świat który tak kurewsko nas rani ten świat w którym nie ma bezpiecznej przystani, razem z wami ukochani co złe wyrzućmy jak frizbi moja kobieta i dzieci to mój ukochany drimtim, możesz ziom przenosić góry bez sterydów i siłki niech nadzieja Cię otuli tak jak klimat na wigilii, Gimli też nie był wysoki ale walczył z największymi, i wygrywał z nimi kminisz ? jeszcze nie pora na finisz więc nie traćmy ani chwili naszą przyszłość złapmy w garść bo czas ucieka jak złodziej i nic go nie zwróci nam...
รูปแบบของดนตรี
Rap, Hip Hop, Sadness, Nostalgia, Male Voice