เนื้อเพลง
Kolorowe sny, miewasz właśnie ty, kiedy po weekendzie piwa szukasz wszędzie, rura suszy smali lufa, kac do moich drzwi dziś puka.
Gdy podczas spaceru ciebie dojrzałem,
To aż z wrażenia ją oszalałem, mówię sobie, o ja pierdziele, groszek otwarty i to w niedzielę. No więc zachodzę, biorę po secie, seta najlepsza na rozpoczęcie. Walnąłem sobie, chęci wróciły, lecz nie tylko mi, bo i w be em ce się węże spociły. Jej też dam setę, lecz nie wódeczki, ona zaś woli inne truneczki. Różowe borygo, bo po petrygo się rzygo