เนื้อเพลง
Yeah…
Dwadzieścia lat jak jeden dzień,
Słońce i deszcz, ogień i cień,
Historia pisana sercem, nie tuszem,
To nie bajka — to życie, posłuchaj…
Poznali się młodzi, świat był na start,
Marzenia w kieszeni, zero wielkich kart,
Były noce bez snu, były łzy na twarzy,
Ale zawsze razem, nieważne co się zdarzy.
Czasem brakowało sił, czasem brakło słów,
Czas uczył pokory, hartował ich duch,
Gdy los rzucał kłody, oni szli pod prąd,
Dwoje ludzi — jeden dom.
Dwadzieścia lat, a serce wciąż bije tak,
Miłość nie blaknie, gdy zna smak łez i strat,
Przez wzloty i upadki, przez noc i dzień,
Ty i ja — aż po życia kres.
Dwadzieścia lat, ten sam ogień w nas,
Choć zmienił się świat, my trwamy wciąż tak,
Ramię w ramię, bez zbędnych słów,
To nasz rytm, nasz wspólny groove.
Przyszły dzieci, dwa małe cuda,
Dom pełen śmiechu, choć bywała burza,
Szkoła, praca, życie na bieg,
Ale miłość zawsze miała sens.
Były dni ciężkie jak betonowy mur,
Były chwile, gdy brakowało tchu,
Lecz gdy jedno upadało na dno,
Drugie mówiło: „chodź, damy radę, no”.
Dwadzieścia lat, a serce wciąż bije tak,
Miłość nie blaknie, gdy zna smak łez i strat,
Przez wzloty i upadki, przez noc i dzień,
Ty i ja — aż po życia kres.
Dwadzieścia lat, ten sam ogień w nas,
Choć zmienił się świat, my trwamy wciąż tak,
Ramię w ramię, bez zbędnych słów,
To nasz rytm, nasz wspólny groove.
Dziś patrzą wstecz bez żalu i bez ran,
Każda blizna to dowód, że warto było trwać,
Czas zabrał młodość, dał coś więcej,
Spokój w sercu, miłość najświętszą.
Nie muszą mówić, wystarczy gest,
Jedno spojrzenie — i wiedzą, co jest,
Przysięga wciąż żywa, jak pierwszy dzień,
Razem na zawsze, bez względu na cień.
Dwadzieścia lat, a serce wciąż bije tak,
Miłość nie blaknie, gdy zna smak łez i strat,
Przez wzloty i upadki, przez noc i dzień,
Ty i ja — aż po życia kres.
Dwadzieścia lat, ten sam ogień w nas,
I aż do końca — to nasz czas,
Bez względu na los, bez względu na sny,
Na zawsze razem — ja i ty.