เนื้อเพลง
[Verse]
Rafał liczy każdy grosz
W ręku trzyma złoty kosz
Patrzy na nas
Zły jak osa
A my wciąż w jego koszmarach głosa
[Chorus]
Jak się człowiek śpieszy
To się Rafał cieszy
Z grosika na grosik swój skarbiec wyniesie
Kto pracował w Ergrafie
Ten w cyrku nie śmieje
Bo Rafał to mistrz w swojej skąpej nadziei
[Verse 2]
Każda złotówka na wagę złota
W pracy u niego – wieczna sobota
Rafał ma zasady
Nie da złamać ich
Jego portfel twardszy niż stalowy plich
[Chorus]
Jak się człowiek śpieszy
To się Rafał cieszy
Z grosika na grosik swój skarbiec wyniesie
Kto pracował w Ergrafie
Ten w cyrku nie śmieje
Bo Rafał to mistrz w swojej skąpej nadziei
[Bridge]
Marzenia o podwyżce? To tylko mit
Rafał patrzy chłodno
Ma w oczach profit
Każdy dzień to walka
Każda przerwa krótka
A jego kieszeń pusta – tylko w jego smutkach
[Chorus]
Jak się człowiek śpieszy
To się Rafał cieszy
Z grosika na grosik swój skarbiec wyniesie
Kto pracował w Ergrafie
Ten w cyrku nie śmieje
Bo Rafał to mistrz w swojej skąpej nadziei