เนื้อเพลง
WI - w Daedżu dorastał,
„Wieśniakiem zostanę” — o prostym życiu myślał
Saksofon w dłoniach, muzyka w sercu brzmiała,
A przyjaciel u boku na casting razem go wprowadzał.
Los jednak wybrał go, choć to nie był jego plan,
Poznał chłopaków, radość z nich biła,
Lecz z Jiminem szczególna więź od razu się zrodziła.
W autobusie śmiech rozbrzmiewał jak echo,
Wspólne chwile blaskiem malowały ich tempo.
Ref
Nie chciał być kosmitą, choć świat tak go widział — on po prostu jest Tej-Tej co sercem się wita
Od prostego chłopaka po światowe sceny,
Miłość do muzyki nie zna tu ceny.
W sercu wciąż ten pierwszy sen z dzieciństwa, A w głosie brzmienie, które leczy i zwycięża.
Wojna pierogów dziś nie rani lecz śmieszy Choć wtedy łzy płynęły, dziś ta pamięć już cieszy.
Przez dwa lata w ukryciu czekał,
Smutek i samotność gorzkie łzy z oczu wylewał.
Lecz bratnie serca dawały mu moc,
Cele jak gwiazdy rozświetlały noc.
Debiut a w sercu ogromny kipi stres
strach przed błędem prawie doprowadził go do łez.
I choć strach nie znikł, nauczył się z nim tańczyć.
Z ran wyrosły skrzydła, pozwalając mu wzlatywać bez granic.
Refren
Nie chciał być kosmitą, choć świat tak go widział — on po prostu jest Tej-Tej co sercem się wita
Od prostego chłopaka po światowe sceny,
Miłość do muzyki nie zna tu ceny.
W sercu wciąż ten pierwszy sen z dzieciństwa, A w głosie brzmienie, które leczy i zwycięża.
Wojna pierogów dziś nie rani lecz śmieszy Choć wtedy łzy płynęły, dziś ta pamięć już cieszy.
Mmm
Pod świateł blaskiem szukał siebie w nutach,
Tęskniąc za Daedżu, gdzie cisza płynie w strunach.
Nocne rozmowy z Jongim o życiu i bólu,
W słowach odnajdywał sens — jak drogowskaz wśród tłumu.
Styl ma unikalny, barytonowy dźwięk i duszę pełną sztuki,
Malował świat obrazem, z serca i bez sztuczki.
To nie sława go tworzy, lecz prawda, co w duszy,
Każda łza, każdy uśmiech — jak nuty w rytmicznej burzy.
Refren
Nie chciał być kosmitą, choć świat tak go widział — on po prostu jest Tej-Tej co sercem się wita
Od prostego chłopaka po światowe sceny,
Miłość do muzyki nie zna tu ceny.
W sercu wciąż ten pierwszy sen z dzieciństwa, A w głosie brzmienie, które leczy i zwycięża.
Wojna pierogów dziś nie rani lecz śmieszy Choć wtedy łzy płynęły, dziś ta pamięć już cieszy.
Mmm jee..
Gdy przyszło Lajower, wszystko się zmieniło,
Solowe nuty pokazały, co w duszy się tliło.
Nie tylko idol — barytonowy artysta z wizją,
W jego spojrzeniu odbija się cisza i misja.
Twarz znana w świecie, lecz serce skromne,
Wciąż blisko tych, co byli u boku w podróży ogromnej.
Każdy wers, który tworzy, niesie emocji fale,
Jak list do świata — szczery,niebanalny.
Uuu...ooo jeeeee
Refren
Nie chciał być kosmitą, choć świat tak go widział — on po prostu jest Tej-Tej co sercem się wita
Wojna pierogów dziś nie rani lecz śmieszy Choć wtedy łzy płynęły, dziś ta pamięć już cieszy..
Wi-Krzyczał z radością , gdy świat w fiolet się stroił „I Purple You”
Mmmm You are part off my story, memory and scenery-Thank you.”