เนื้อเพลง
[Verse]
Podwórka puste, echo krzyku w blokach
Zimne ściany, mrok w moich oknach
Skarpetki dziurawe, marzenia na kredyt
Każdy dzień to walka, serce wciąż tętni
Chleb z cukrem, kolacja na kartki
W kieszeni drobniaki, w sercu ciężkie łaty
Szkoła jak więzienie, nikt nie słucha głosu
Dziecięce sny spalone w piecu losu
[Chorus]
Ciężkie dzieciństwo, noszę je na plecach
Blizny na duszy, jak deszcz po rzekach
Przeszłość mnie woła, choć chcę uciekać
Ciężkie dzieciństwo, nie mogę przestać
[Verse 2]
Pod butem ojca, matka łzy chowa
Milczenie w domu, prawda surowa
Za ścianą sąsiedzi, ich głosy jak bębny
Młodość w kajdanach, marzenia zbyt wstydne
Złotówka za złotówką, zbierane na chleb
Czasem myślałem, że to tylko zły sen
Ale życie nie śpi, nie daje wytchnienia
Każdy dzień to kolejne wspomnienia
[Bridge]
Zamykam oczy, widzę tamte dni
Brudne podwórka, sny pełne mgły
Krzyki w nocy, cisza o poranku
W sercu bagaż, w głowie znak zapytanku
รูปแบบของดนตรี
rap, minimalistyczny beat z fortepianem i subtelnymi smyczkami, hip-hop, melancholiczny