เนื้อเพลง
Robię salut,
Kiedy widzę się z ekipą bo jesteśmy jedną armią,
Braci Paru
Którzy znają się latami, nie obca nam lojalność
Nie marudź,
Parę walut,
Jeszcze nie zrobiłem kwitu , więc nie liczę go za bardzo,
Sobie daruj
i tak nie liczy się tu hajs, tylko liczy się moralność, lepiej chamuj
To nasz naród,
Gdzie pijesz czystą na dzień dobry i czystą na dobranoc,
jebany nałóg
Ognista woda to procentowe ścierwo
A posiada wiele fanów
Zniszczone rodziny, pęknięte serca a szczęśliwych tylko paru
Półki zawsze pełne, bez tego nie widzą żadnych planów ,
Wybór od A do Z, każdy ma ulubioną markę,
A woda może być i z kranu,
Mlodzi Nie chcą isc w ślady ojca, łatę maja narkomanow,
Bo powiedzieli nie dla kieliszka to uraziło honor paru panów,
nie widzą w tym zła więc lepiej to uszanuj,
Czują się lepsi, Twoje zdanie, chuja warte, młody sobie daruj,
Nie widzą zniszczonych głów ani w rozsypce chałup,
jakby byli z lepszego klanu,
Tu gdzie nałóg,
codzienność to procenty, albo życie tu na haju,
Tu gdzie nałóg,
Daje nam chwile euforii i niszczy nas pomału,
To nasz naród,
Gdzie depresja to jest norma,
Brak perspektyw i na przyszłość planów