Text
[Intro]
Hej…
Oj dana, dana…
Serce wie swoje…
[Zwrotka 1]
Miałaś tylko przejść obok mnie,
a zostałaś nie wiem jak.
Jedno słowo, jeden gest
i już serce mówi: tak.
Miałem przecież twardym być,
nie oglądać się za siebie,
a wystarczy jeden uśmiech
i już cały jestem w niebie.
[Pre-Chorus]
Oj, co ty ze mną robisz, dziewczyno,
że mi rozum gdzieś odpłynął?
Jeszcze wczoraj byłem panem,
dzisiaj chodzę zakochany!
[Refren]
Ło raju, ło matko,
co się ze mną stało?
Jedno twoje „kocham”
i mi świata mało!
Ło raju, ło matko,
serce oszalało,
przytul mnie, dziewczyno,
bo mi ciebie mało!
Hej!
Oj dana, dana!
Ło raju, ło matko!
Miłość mnie dopadła!
[Zwrotka 2]
Kiedy idziesz obok mnie,
nawet droga krótsza jest,
a gdy rękę dajesz mi,
nie potrzeba więcej, wiesz.
Nie obiecuj złotych gór,
nie przysięgaj aż po grób,
tylko zostań blisko mnie,
a ja resztę zrobię sam.
[Pre-Chorus]
Oj, co ty ze mną robisz, dziewczyno,
znowu serce bije żywo.
Chciałem życie brać na chłodno,
a przy tobie już nie mogę!
[Refren]
Ło raju, ło matko,
co się ze mną stało?
Jedno twoje „kocham”
i mi świata mało!
Ło raju, ło matko,
serce oszalało,
przytul mnie, dziewczyno,
bo mi ciebie mało!
[Bridge]
Oj dana, oj dana,
miłość nie wybiera,
przychodzi bez pytania
i serce ci zabiera.
A kiedy już zabierze,
to nie ma odwrotu…
Ło matko, moja miła,
kocham cię po prostu!
[Final Chorus]
Ło raju, ło matko,
co się ze mną stało?
Jedno twoje „kocham”
i mi świata mało!
Ło raju, ło matko,
niech tak już zostanie,
ty będziesz moją miłością,
ja twoim kochaniem!
Ło raju!
Ło matko!
Oj dana, dana…
Ale mnie dopadło!
Musikstil
Catchy Polish Slavic Folk Disco Polo Deep House, 124 BPM, warm slightly raspy male vocal, playful romantic emotional vibe, infectious sing-along chorus, Slavic violins, hammered dulcimer, wooden flute, accordion accents, frame drums, modern deep punchy bass, warm synths, dance beat, folk vocal shouts, atmospheric reverb, strong instrumental folk intro, energetic violin hooks between verses, modern polished production, emotional build, huge catchy chorus, viral Polish wedding-party energy mixed with sophisticated Deep House, memorable "Ło raju, ło matko" hook, no excessive shouting.