[Intro] Dymaczewo Cicha woda My i graty na pół roku Zero brań A w głowach fala Śmiech się niesie aż po mroku
[Verse 1] Jesteśmy karpiarzami Ale karpie śpią dziś gdzieś Spławik milczy już od rana A i tak jest pięknie Wiesz Piwko syknie Ogień strzela Ktoś dopala stary żart Czas się tutaj klei wolno Jak ten dym pod czarny skwar
[Chorus] Karpiarze z Dymaczewa Puste siatki Pełne głowy Nie ma ryb Jest cała zgraja I ten luz obozowy Niech się śmieje cała droga Że tu zero wielkich sztuk Karpiarze z Dymaczewa Łowią chwile Nie sam łup
[Verse 2] Artur wpada pod wieczorem Pył na aucie W oczach żar Mówi: „Panowie Dziś misja Papierowy będzie czar” Wrzuca teczki w samo serce Żar je liże Niesie kurz Nie ma spraw Nie ma problemów Tylko trzask i ognia plusk
[Chorus] Karpiarze z Dymaczewa Puste siatki Pełne głowy Nie ma ryb Jest cała zgraja I ten luz obozowy Niech się śmieje cała droga Że tu zero wielkich sztuk Karpiarze z Dymaczewa Łowią chwile Nie sam łup
[Bridge] Czy coś złowisz Czy nic znowu Tu i tak jest dobry stan Kiedy krąży puszka w kręgu A przy tobie siedzi klan Może kiedyś weźmie bestia Co nas wszystkich z wody zsnuje A dziś bierzemy to Co mamy Noc się sama dopisuje (hey!)
[Chorus] Karpiarze z Dymaczewa Puste siatki Pełne głowy Nie ma ryb Jest cała zgraja I ten luz obozowy Niech się śmieje cała droga Świat niech gada Co tam chce Karpiarze z Dymaczewa Tu nam zawsze dobrze jest
Musikstil
Upbeat campfire folk-pop with acoustic guitar strums, light stomp-clap groove and warm male vocals; verses stay intimate and story-driven, chorus opens up with group singalong and gang shouts, harmonica and subtle shaker add movement, final chorus grows with extra backing vocals and a big, carefree outro