[Verse 1] Gramy w starym barze A nikt nas nie zna tu W szybie tylko nasze twarze Migają z dymem znów Kelner ściera ślady Po kimś Kto już dawno wyszedł A my jak duchy sali Wciąż stroimy ten sam szept
[Chorus] To widmowy blues Brzmi Jakby tu nikogo nie było Gram do pustych krzeseł Jakby każde miało serce i imię To widmowy blues Nasz zespół przeźroczysty jak kurz Gdy gasną wszystkie światła My dalej swoje Dalej swój blues (oh yeah)
[Verse 2] Na plakacie nasze imię W kącie Prawie go nie widać Czasem wpadnie przypadkowy I zapyta: „kto tu dzisiaj gra?” Odpowiadam: „my Widmo” On się śmieje Mówi: „jasne” A gdy zniknie za drzwiami Zostanie echo jego śmiania
[Chorus] To widmowy blues Brzmi Jakby tu nikogo nie było Gram do pustych krzeseł Jakby każde miało serce i imię To widmowy blues Nasz zespół przeźroczysty jak kurz Gdy gasną wszystkie światła My dalej swoje Dalej swój blues (hej)
[Bridge] Może kiedyś ktoś nas usłyszy Pomiędzy szumem Hałasem dnia Może w czyichś słuchawkach Zamruczy nasza mglista pieśń A jeśli nie To trudno W tym też jest jakiś sens Duchy mają swoją scenę I swój cichy mały sen
[Chorus] To widmowy blues Brzmi Jakby tu nikogo nie było Gram do pustych krzeseł Jakby każde miało serce i imię To widmowy blues Nasz zespół przeźroczysty jak kurz Gdy gasną wszystkie światła My dalej swoje Dalej swój blues (oh yeah)
Musikstil
Smoky electric blues trio, male vocals with a worn, husky edge, slow swing groove. Reverb-drenched guitar licks answer the vocal lines, round walking bass and lazy ride cymbal keep it simmering. Chorus lifts with stacked call-and-response backing harmonies and a mournful organ pad swelling in the background.