Text
[Intro – półszept]
Ej… Katarzyno…
To nie przypadek, że piszę to dziś.
[Zwrotka 1]
Wpadłaś jak refren, co chodzi po głowie,
jak wers, który sam się układa w rozmowie.
Miasto zwalnia, gdy obok mnie stoisz,
a zwykły moment zaczyna coś znaczyć.
Masz w oczach światło jak letni neon,
ja niby spokojny — a w środku płonę.
Nie chcę tu gier, nie chcę podchodów,
po prostu sprawdzić, czy złapiemy flow.
[Pre-Refren]
Może kawa gdzieś po drodze,
może spacer w nocnym mrozie,
może śmiech, co zgasi stres —
daj mi jeden mały gest.
[Refren – melodyjny, miękki]
Katarzyno, chodź na chwilę,
zróbmy z miasta własny film.
Jedna randka — nic na siłę,
jeśli kliknie — będzie hymn.
Katarzyno, tylko Ty,
w tej piosence masz swój bit.
Jeśli powiesz „tak” — to wiesz,
resztę dopisze nam dzień.
[Zwrotka 2]
Nie obiecuję gwiazd z nieba,
ale mogę być obok, gdy trzeba.
Słuchać, śmiać się, zgubić czas,
sprawdzić, czy ten vibe to nasz.
Czasem najlepsze zaczyna się cicho,
od „hej” wysłanego trochę za szybko.
Więc zamiast krążyć w domysłach znów —
wolę zaprosić Cię wprost, bez słów.
[Bridge – pół rap, pół melodia]
Jeśli czujesz choć procent tej chemii,
to może w piątek świat się zmieni?
Jedna kawa, jeden wieczór,
a może coś więcej w powietrzu?
[Refren – mocniej]
Katarzyno, chodź na chwilę,
zróbmy z miasta własny film
Jedna randka — nic na siłę,
jeśli kliknie — będzie hymn.
Katarzyno, tylko Ty,
w tej piosence masz swój bit.
Jeśli powiesz „tak” — to wiesz,
resztę dopisze nam dzień.
Musikstil
Pop Rap, Disco, Romantic, Male Voice, 80-120 BPM