[Verse] Kazik drugi Janusz jest Kumpel Sławek Beka fest Obaj piwem luksus gonią Papierosy w dłoni płoną [Verse 2] Czasem witka pucia wpada Każdy z mocną głową siada W barze śmiech ich słychać wszędzie Noc się ciągnie jak to będzie [Chorus] Kazik Janusz ha ha ha Sławek Beką stał się nam Piwem dłonie wciąż taplają Papierosy palą palą [Verse 3] W knajpach życie swoje wiodą Ściemy prawie się nie boją Ściany klubów drżą od śmiechu Czasem walczą o oddechu [Chorus] Kazik Janusz ha ha ha Sławek Beką stał się nam Piwem dłonie wciąż taplają Papierosy palą palą [Bridge] W każdym smutku śmiech odnajdą Żadne piski ich nie syczą Kazik Janusz Sławek Beka Czas fabułę swą oddycha