Text
Zwrotka 1
To nie jest bajka, choć tak wygląda świat,
Wszystko stoi na głowie już od wielu lat.
Kiedyś młody słuchał, patrzył, chciał coś umieć,
Dziś głośno krzyczy, że wie wszystko najlepiej.
Ludzie z doświadczeniem ciągną każdy dzień,
Robią swoje cicho, choć brakuje im sił.
Mają za sobą błędy, pot i wiele lat,
A teraz stoją z boku, bo ktoś mówi: „znam ten świat”.
Refren
To bajka na opak — coś pękło tu dziś,
Rządzą ci bez drogi, a głos tracą ci z blizn.
Szacunek zniknął, zasady też,
Świat zwariował na serio — widzisz to też?
Zwrotka 2
Kiedyś była droga: najpierw się uczysz,
Potem bierzesz ciężar, kiedy dorośniesz.
Dziś głośniej znaczy lepiej, szybciej znaczy mądrzej,
A ten co przeszedł swoje, stoi z boku w ciszy.
Nie chodzi o wiek ani kto ile ma lat,
Chodzi o sens, który zgubił się nam.
Bo każdy ma miejsce i każdy ma czas,
A tu wszystko pomieszane — i tak już od lat.
Refren
To bajka na opak — coś pękło tu dziś,
Rządzą ci bez drogi, a głos tracą ci z blizn.
Doświadczenie milczy, krzyk niesie się w dal,
Jeśli to jest normalne — to coś tu nie gra.
Bridge (krzyk / skandowanie)
To nie jest bunt na ludzi!
To bunt na głupotę!
Na świat bez pamięci!
Bez zasad! Bez szacunku!
Refren x2
To bajka na opak — bez ładu i snu,
Gdzie ważniejsze gadanie niż to, co już wiesz i czujesz tu.
Jeśli to ma być przyszłość, to ja mówię: nie,
Bo świat bez doświadczeń daleko nie zajdzie, nie!
Musikstil
Polska piosenka rockowo-punkowa w klimacie Strachy na Lachy. Mroczna, ironiczna, poetycka narracja o szaro-burym mieście, braku słońca, ciężkim powietrzu, mgle i deszczu. Aluzyjne wersy sugerujące, że „coś wisi w powietrzu”, że z nieba spada niewidzialny syf, po którym ludzie chorują, ale nikt głośno o tym nie mówi. Tekst refleksyjny, lekko buntowniczy, z nutą społecznego niepokoju i czarnego humoru. Średnie tempo, surowe gitary, wyraźna linia basu, emocjonalny męski wokal po polsku, klimat ulicznej melancholii i niepokoju.