[Verse 1] Miał być zjazd jak z filmu Śnieg aż gryzł w oczy Mgła Nikodem leciał z krzykiem Aż hukiem wbił się w las Instruktor krzyczy „brawo” On w barze już się śmieje „Ja góry mam pod butem Nic nigdy mnie nie zgniecie”
[Chorus] Ale nie szczyt go złamał Nie lawina Nie skała Tylko mokra płytka w termach Cicho pod nim zatańczyła Nikodem Król od nart Teraz tron to wózek Kark spięty jak stal (hej, hej) Pokonała cię Śliska podłoga Nie alpejski żal
[Verse 2] W ręku plastikowy kufel W głowie głośny Dumny plan „Jeszcze tylko gorące źródła I jutro znów cisnę tam” Kafle lśniły jak marmury Jak pałac Jak koncert sal Jeden krok za daleko I nagle zrobił się walc
[Chorus] Bo nie szczyt go złamał Nie lawina Nie skała Tylko mokra płytka w termach Cicho pod nim zatańczyła Nikodem Król od nart Teraz tron to wózek Kark spięty jak stal (au!) Pokonała cię Śliska podłoga Nie alpejski żal
[Bridge] Lekarz mówi: „spokojnie Staniesz znów Choć minie czas” On się śmieje: „ja pobiegnę Tylko w inne góry teraz” Na ścianie wiszą narty Jak skrzypce Co milczą dziś W palcach czuję już rytm stoku Choć nogi śpią jak lód i pył
[Chorus] Już nie szczyt go złamał Nie lawina Nie skała Tylko mokra płytka w termach Cicho pod nim zatańczyła Nikodem Król od nart Znowu w oczach ogień W głowie ten plan (hej, wstań!) Bo nie złamie cię Śliska podłoga Gdy w sercu masz skalny grani sax
Musikstil
rock, Hard rock band with male vocals, distorted guitars and tight drums; verses sit on crunchy riffs and playful rhythmic stops, chorus explodes with big pop hooks and stacked gang vocals. Orchestral strings double the main riff and swell into mini “classical” hits before the chorus; middle-eight breaks down to piano and pizzicato strings then slams back with full-band stabs and a shouted outro., hard rock