Text
Zwrotka I
Wieczór cicho w parku siada,
śnieg otula każdy cień.
Drzewa stoją w białych płaszczach,
jakby znały dobry sen.
Pod stopami śnieg skrzypi miękko,
jakby chciał nam rytm dać,
a ja idę obok ciebie
i nie muszę nic więcej znać.
Refren
Idziemy razem, trzymając się za ręce,
ten park oddycha jak my.
Zaczyna się magia zwykłej chwili,
gdy jesteś blisko — i jest „dziś”.
Nie trzeba słów, nie trzeba gwiazd,
wystarczy ten jeden znak:
twoja dłoń w mojej dłoni
i zimowy, spokojny świat.
Zwrotka II
Sopelki błyszczą w świetle księżyca,
jak małe, ciche sny.
Na gałęziach tańczą iskry,
których nikt nie liczy dziś.
Kaczki krążą po stawie wolno,
rysują koła na śnie,
a czas płynie tu łagodnie,
jakby znał nasz krok i gest.
Refren
Idziemy razem, trzymając się za ręce,
bez pośpiechu, bez planów.
W tym parku każda chwila
smakuje jak coś wyczekanego.
Nie trzeba słów, nie trzeba gwiazd,
wystarczy ten jeden znak:
twoja dłoń w mojej dłoni
i zimowy, jasny czas.
Most
Jeśli magia ma swój adres,
to jest właśnie tutaj.
Między drzewem, śladem stóp
i ciszą, co nas tuli.
Refren (ciszej)
Po prostu razem, ręka w rękę,
wśród bieli i światła nocy.
Ta zima jest dziś dobra,
bo uczy, jak być blisko.
Outro
Gdy park zostanie za nami,
a śnieg zamknie ten ślad,
ta chwila pójdzie z nami dalej —
jak ciepło schowane w sercach.
Musikstil
Warm, romantic Polish song set in a quiet park on a winter evening. Snow gently covering the trees, creating a magical atmosphere as night falls. Snow softly crunching under footsteps, shimmering icicles glowing in the moonlight on the branches. Ducks calmly swimming on a frozen pond, peaceful and tender scenery. Two people walking together, holding hands, feeling closeness and calm joy. Soft acoustic guitar, light piano, gentle tempo, cozy and intimate mood. No city noise, no neon lights, no sadness — only winter magic, love, and warmth. Polish lyrics, simple and poetic, romantic but natural.