[Verse 1] Tu dzwoni Kargul Tu dzwoni Laskowski Mówią Że znów mamy zmartwienia Ale kto ma czas na smutki i troski Jak w ręku trzymamy wódkę i wino! Sąsiad się drze Że noc jest za krótka My na to: "Dolej Bo szkoda dnia" Szklanki jak dzwony Stukają głośno Aż się podłoga pod nami buja
[Chorus] Tu dzwoni Kargul Tu dzwoni Laskowski Cała wieś już zna to kino Problemy stoją pod drzwiami jak goście A my lejemy wódkę i wino Niech sobie pukają Niech sobie czekają Gdy stół aż ugina się w dymie i śmiechu Tu dzwoni Kargul Tu dzwoni Laskowski I znów jest hulanka do świtu O grzechu
[Verse 2] Listy z urzędu Leżą pod piecem Rachunki tańczą na zimnym kaflu Jutro się znajdzie Czas na powagę Dziś tylko toast za spokój i szablę Radio aż trzeszczy Ktoś śpiewa fałszywie Ale refren niesie podwórko całe Babcia spod chustki Zerknie przez okno Mruknie: "Niech mają Dopóki młode ciało"
[Chorus]
[Bridge] [whispered vocals] Cicho Cicho Ktoś znów dzwoni [normal vocal] Może to los Może wspomnienia Odbierz po trzecim Powiedz mu szczerze: "Oddzwonię jutro Dziś pełne kieliszki Spełnione marzenia" [crescendo] Śmiech nam się leje Po spracowanych dłoniach Łzy się mieszają z ognistym szkłem Jak mamy płakać To tylko z radości Kiedy pół nocy tańczy pod drzwiami Pod tłem
[Chorus]
Musikstil
Rowdy Polish party anthem, stomping folk-punk groove with accordions, distorted guitars, and gang vocals on the hook. Verses bounce on a snare-driven two-step; chorus explodes with shout-along lines, claps, and octave bass. Breakdowns strip to vocal + kick before the band crashes back in for maximum barroom chaos.