Zwrotka 1 Port już cichnie, kończy się nasz dzień, Na kei ktoś zgasił ślad latarni. Wiatr pod żaglem mruczy — „chodź, to nic”, A za rufą śmiech i stare gwarni.
Refren Podnieś żagle, bracie — płyń, Nie oglądaj się za mgłą. Przed nami woda, przed nami cień, A w dłoniach ster i zwykły los.
Zwrotka 2 W skrzyni sól i kilka prostych słów, Parę zdjęć, co niosą dawny czas. Morze milczy — ale każdy z nas Wie, że dalej trzeba płynąć — tak.
Refren Podnieś żagle, bracie — płyń, Nie oglądaj się za mgłą. Przed nami woda, przed nami cień, A w dłoniach ster i zwykły los.
Zwrotka 3 Gdzieś w oddali mały port jak sen, Może blisko, może hen na skraju. Ktoś na wachcie nuci cichy wers — Że początek zawsze rodzi się na szlaku.
Cicha końcówka Podnieś żagle… jeszcze raz — Resztę morze dopowie nam.
Musikstil
Polish sea shanty in the style of Jerzy Porębski. Warm, simple and melodic, nostalgic but hopeful mood. Male vocal, acoustic guitar, accordion and light percussion, gentle sailor rhythm. Theme: setting off on a new voyage, leaving the past behind, harbor, wind, horizon — a quiet sense of a new beginning, but not mentioned directly. Medium tempo, folk-tavern atmosphere, easy chorus for group singing.