Text
Byłaś moją księżniczką, w świecie pełnym snów,
Malowałem przyszłość barwami naszych słów.
Każde twoje słowo było jak słodki dar,
A teraz zostały tylko puste miejsca w sercu jak szkarłatny ślad.
Księżniczko, dlaczego uciekłaś w mrok?
Zostawiłaś mnie samego, bez słów, bez tych ciepłych rąk.
Serce pękło na pół, w ciszy płaczę, bo
Nie ma już nas, nie ma już naszych marzeń i wspólnych snów.
W twoich oczach widziałem cały świat,
Wierzyłem, że razem pokonamy każdy trud, każdy krzyk.
Ale zniknęłaś nagle, jak mgła o świcie,
Zostawiając mi tylko wspomnienie twoich cichych kroków i rozmyty ślad.
Księżniczko, dlaczego uciekłaś w mrok?
Zostawiłaś mnie samego, bez słów, bez tych ciepłych rąk.
Serce pękło na pół, w ciszy płaczę, bo
Nie ma już nas, nie ma już naszych marzeń i wspólnych snów.
Może w innym życiu znów cię spotkam,
Może wrócimy do tych chwil, gdzie byłaś moją księżniczką.
Ale dziś, gdy deszcz na okno spływa,
Została mi tylko nadzieja, że gdzieś tam jesteś szczęśliwa.
Księżniczko, dlaczego uciekłaś w mrok?
Zostawiłaś mnie samego, bez słów, bez tych ciepłych rąk.
Serce pękło na pół, w ciszy płaczę, bo
Nie ma już nas, nie ma już naszych marzeń i wspólnych snów.