Text
[Verse]
Napletkowy ser, krasnoludka ślad,
ciumka jąderka, absurd gładki jak sad.
Mój sos szefowski, prosto w eter,
do buzi leci, jak deszcz w mokry meter.
[Chorus]
Skubie skórkę, zagrzybiałych pięt,
życie smakuje, jak z pleśnią ferment.
Napletkowy ser, krasnoludka gest,
w tych wersach ukryty absurdu test.
[Verse 2]
Głowa pełna grzybów, jak stary pień,
dziwny humor, to mój dzienny cień.
Gdzieś między słowami, sens ginie w tłumie,
krasnoludka ślad, wciąż w sercu szumi.
[Bridge]
Z pleśni i absurdu, buduję świat,
to mój napletkowy, liryczny skład.
Krasnoludka ser, smakuje jak chleb,
absurdalny taniec, w mej głowie step.
[Chorus]
Skubie skórkę, zagrzybiałych pięt,
życie smakuje, jak z pleśnią ferment.
Napletkowy ser, krasnoludka gest,
w tych wersach ukryty absurdu test.
Musikstil
minimalist beat, playful wordplay, hip-hop, dark humor vibe, heavy bassline, rap