Text
[music]
[1 werse]
Idę ulicą, ostatnio dni są słoneczne
na ławce facet przez telefon gada
patrzę na lewo, krzyczą dzieci niegrzeczne
cieszę się, że z nieba na nas dziś nic nie spada
Piję drinka na mieście, jest przyjemny ludzki gwar
Podpite chłopaki patrzą za dziewczynami
rano przeminie ten ich wzajemny czar
cieszę się, że nie ma ludzi z karabinami
[chorus]
Masz rację, nie jest lekko, Polska podzielona
złodziejskie kredyty, nie ma zatrudnienia
najwyższe podatki i kłamie każda strona
ale nikt dziś nie musi szukać schronienia
[2 werse]
Wieczór jest deszczowy, cała ulica pływa
Siedzę w domu, mam netflixa, filmy oglądam
nagle jakiś huk na zewnątrz moją ciszę przerywa
cieszę się, mam pewność, że nie jest to bomba
Część rodziny pracuje, część już emerytura
też się kiedyś dorobię, jeśli Bóg mi pozwoli
nowy iphone i mieszkanie, błyszcząca szybka fura
a ja cieszę się, że szwagier nie jest w niewoli
[chorus]
Masz rację, nie jest lekko, Polska podzielona
złodziejskie kredyty, nie ma zatrudnienia
najwyższe podatki i kłamie każda strona
ale nikt dziś nie musi szukać schronienia
[music]
[3 werse]
Jadę samochodem, paru ludzi gdzieś tam trąbi
nie przyspieszam zbytnio, bo to nie w moim stylu
w moim mieście nie ma zbyt wielu ludzi-zombi
w moim kraju niełatwy dostęp do fentanylu
Trochę spalin, brak parkingów, stara brukowa kostka
w miarę czysto, drze się tylko kilku pijanych idiotów
żołnierze dzielnie walczą, żeby nikt się nie przedostał
nie chodzimy wśród rozbitych namiotów
[chorus]
Masz rację, nie jest lekko, Polska podzielona
złodziejskie kredyty, nie ma zatrudnienia
najwyższe podatki i kłamie każda strona
ale nikt dziś nie musi szukać schronienia
Spójrz na niebo, usłysz ptaki, zadzwoń do bliskich
spotkajmy się wcześniej niż w połowie listopada
na chwilę zapomnij o dochodach zbyt niskich
patrz jak leci samolot i nic z niego nie spada
Musikstil
Classic Rock, Calmness, Nostalgia, Male Voice, 60-80 BPM