[verse 1] Był pewien ziomek co Mariusz miał na imię i codziennie wpierdalał na obiad z pieprzem cukinię Lecz pewnego razu chłop się pofatygował i na taras się zładował Ania na to Ty skurwysynie To wszystko przez te cukinie Mario zawstydzony szybko spierdala od żony [chorus] Ahh ten Mariusz ! Hej! Hej! Hej! To jest nasz Mariusz ! Hej! Hej! Hej! Zwariowany Mariusz ! [verse 2] Minął dzień po ucieczce A Maniek w bunkrach ma wycieczce Rozłożył radiostacje I z innymi tworzy konspiracje Co odjebać by się na taras znowu nie zjebać A Ania by na komendzie się nie rozjebać Już ma pomysł wyciąga komórkę I na tiktoku udaję czyjąś córkę [chorus] Ahh ten Mariusz ! Hej! Hej! Hej! To jest nasz Mariusz ! Hej! Hej! Hej! Zwariowany Mariusz ! Łysa glaca Mariusz ! Ejjj Bejbe! [verse 3] Minął tydzień po ucieczce Mario po Czernicach zapierdala w sukience Nagle stop potężna pauza Mariusz z taczką tańczy walca Ale po tym wszystkim nagła zmiana Mario odjebany na kozaka Spodnie długie, garniturek Trochę jak szkolny mundurek Żwawo idzie na Bagienną Trzymając różę uschniętą Lecz kochane dzieci sprawa jest jasna Stary wraca to będzie jazda!!!! [chorus] Ahh ten Mariusz ! Hej! Hej! Hej! To jest nasz Mariusz ! Hej! Hej! Hej! Zwariowany Mariusz !