Text
Intro:
kiedy byłem dzieckiem — piekło było domem, nie strachem
anioły patrzyły z góry, ale nie miały tu prawa
blizny rosły szybciej niż wzrost
serce z lodu, uśmiech na pokaz — taki był los
Zwrotka 1:
piekło to blok, to głód i klatka
matka przy lodówce, ojciec z pięścią jak armata
krew nie przerażała — była znajoma
ból nie w ranie, lecz w duszy — tam, gdzie nie sięga pomoc
Refren:
od tyłuu, uu, uu
od tyłuu, uu, uu
każdy może cię zranić — miej oczy dookoła głowy
Zwrotka 2:
przyjaciel dzisiaj, jutro wbija nóż
maski na twarzach, fałsz za uśmiechem tuż-tuż
nie ufałem już nikomu — nawet sobie w lustrze
paranoja była moją drugą połówką w chmurze
Zwrotka 3:
życie to gra — bez reguł, bez resetu
rap to mój kod — ucieczka z tego betonu, z cierpienia sznuru
jeśli piekło ma twarz — to widzę ją w lustrze
ale każdy wers to walka — nie zginę, póki tworzę
Refren (powtórka):
od tyłuu, uu, uu
od tyłuu, uu, uu
piekło nie płonie — piekło to myśli w pustce
Zwrotka 4:
ciemność zaglądała pod powieki, gdy zasypiałem
każdy sen jak koszmar — budziłem się z krzykiem, płakałem
w lustrze nie widziałem dziecka — tylko cień
blizny mówiły więcej niż jakiekolwiek „dzień dobry” w cień
Zwrotka 5:
nic nie jest tym, czym się zdaje
najwięcej bólu dają ci, co się śmieją i stają w parze
zdrada to język codzienności, nie wyjątek
dlatego dziś nie wierzę w słowa — tylko w intencje
Zwrotka 6:
pamiętam chłopaka, co zniknął bez śladu
zostały po nim wersy, trochę dymu, kilka opakowań po lekach z braku
każdy miał dość, ale nikt nie mówił
bo tu milczenie to waluta, a krzyk to tabu z zaufania ruin
Refren:
od tyłuu, uu, uu
od tyłuu, uu, uu
każdy może cię zranić — miej oczy dookoła głowy
Zwrotka 7:
kiedyś myślałem, że jestem z kamienia
ale nawet skała pęka, gdy długo trwa uwięzienia
samookaleczenie nie zawsze zostawia ślady
czasem to sposób chodzenia, spojrzenie, słowa – to one są prawdziwym znakiem
Zwrotka 8:
tatuaże przykrywają blizny, ale nie ból
wszyscy mówią „czas leczy”, ale nie tu
tu czas to oprawca, nie lekarz
i każda minuta jest dłuższa niż cisza w kościele przed spowiedzią bez słów
Zwrotka 9:
nie jestem ofiarą, choć mam rany
każda z nich mówi mi więcej niż nauczyciele czy mamy
bo życie to lekcja bez podręczników
a każdy upadek to test — albo wstaniesz, albo stajesz się jednym z zaginionych
Refren (powtórka):
od tyłuu, uu, uu
od tyłuu, uu, uu
piekło nie płonie — piekło to myśli w pustce
Zwrotka 10:
nie ma happy endów — są tylko przetrwania
nie ma bajek — są tylko złamane zdania
ale mimo wszystko piszę — bo to mój krzyk
i wiem, że każdy wers może komuś zatrzymać ból, choćby na chwilę
Outro:
jeśli piekło to cena — to zapłaciłem
jeśli ból to ścieżka — to ją przeszedłem i nie zginąłem
nie chcę łez, nie chcę chwały
chcę tylko, by te wersy komuś dodały wiary