Każdy niesie diabła w kieszeni jak monetę, Uśmiech na zewnątrz, w środku czarne tło to. Anioł na ramieniu już dawno nie gada, Bo diabeł głośniejszy, to on tu układa.
W oczach masz niebo, a w żyłach masz piekło, Modlisz się cicho, choć serce już pękło. Każdy ma grzechy co ciążą jak kamień, Nikt nie jest święty, każdy zgubił amen.
Diabeł bez rogów, to szept w twojej głowie, Mówi że upadniesz, że nic ci nie powiem. Każdy go karmi strachem i zazdrością, Kłamstwem, dumą i własną marnością.
Możesz mu spojrzeć prosto w twarz, Powiedzieć wynocha, bo duszę swą masz. Każdy niesie diabła, to stara prawda, Pytanie czy to on ciebie na plecach dźwiga.