[Intro] Garbacz Rogacz Kocha rybę Serce w muł Język w ślinę (ha!)
[Verse 1] Garbacz Rogacz Rogi w górę Na targ idzie W lnianej skórze Wszyscy kupują chleb i sery On patrzy w wodę W srebrne zary
Patrzy i wzdycha Oczy jak znicz W studni jeziora widzi jej błysk Nie żadna nimfa Nie żaden ptak To jego władca – srebrzysty szczupak
[Chorus] O mój szczupaku Mój wodny panie Spojrzyj choć raz na moje wyznanie Garbacz Rogacz w tobie przepada A ty mu tylko ogonem władzasz
O mój szczupaku Ostrych zębów król Serce mi tniesz jak mokry stół Kocham cię bardziej niż wino i chleb A ty uciekasz w zielony głęb
[Verse 2] Wieczorem siedzi nad brzegiem sam Do rzeki szepcze: „podejdź tu Znam Twoje wiry Twoje skoki” Całuje fale Moczy boki
Wieś się śmieje: „rogacz – wariat Z rybą romans Z wodą mariaż” On tylko milczy Tuląc kamień Bo rybia miłość cięższa niż brzemię
[Chorus] O mój szczupaku Mój wodny panie Spojrzyj choć raz na moje wyznanie Garbacz Rogacz w tobie przepada A ty mu tylko ogonem władzasz
O mój szczupaku Ostrych zębów król Serce mi tniesz jak mokry stół Kocham cię bardziej niż wino i chleb A ty uciekasz w zielony głęb
[Bridge] [szmer tłumu Przyspiesza klaskanie] On skacze w nurt Jak stary satyr Śmiech mu się miesza z krzykiem matki „Jeśli nie spojrzysz na mnie dziś Utopię w tobie całą myśl!”
Woda go tuli jak brudny welon Ryby uciekły Błoto jak melon Tylko gdzieś z dna Jak cichy znak Mrugnie do niego ten sam szczupak (hej!)
[Chorus] O mój szczupaku Mój wodny panie Spojrzyj choć raz na moje wyznanie Garbacz Rogacz w tobie przepada A ty mu tylko ogonem władzasz
O mój szczupaku Strażnik moich ran Bądź mi choć w śnie Choć jeden raz Niech cały świat wyje: „miłość – żart” Garbacz Rogacz i rybi czar
Стиль музыки
Horny ancient tavern-chant energy, male vocals; stomping frame drums, clapping crowd, droning flutes and lyres. Verses half-spoken like a tipsy poet, chorus shouted by a rowdy chorus. Tempo mid-fast, building into a sweaty, triumphant final hook with gang vocals and call‑and‑response ad-libs.