[Verse 1] El Bolcu Diablo wchodzi w próg Metalodbyt lśni jak próżniowy próg W koszu zniżka na ból i wstyd Sprzedawca mrugnie: "weź podwójny sznyt"
[Chorus] El Bolcu Diablo robi sklepowy rajd W metalodbycie (hej!) zaczyna się bal Wkłada do kosza cały swój żal I jeszcze jeden rozmiar za mały stalowy żal
[Verse 2] Przymierza korek Chromowany blask Przy kasie kolejka Ktoś łyka strach Pyta: "pan na stałe czy na raz?" On tylko śmiech: "na zawsze Byle teraz Teraz Teraz!"
[Chorus] El Bolcu Diablo robi sklepowy rajd W metalodbycie (hej!) zaczyna się bal Wkłada do kosza cały swój żal I jeszcze jeden rozmiar za mały stalowy żal
[Bridge] Światła w neonach tuż nad regałem Promocja na wstyd Drugi za śmiałość On bierze pakiet Bo lubi żar Bo każdy demon musi mieć swój towar
[Chorus] El Bolcu Diablo robi sklepowy rajd W metalodbycie (hej!) kończy się bal Przy kasie mówi: "to mój mały świat" I znika w drzwiach Zostawiając ślad zardzewiałych krat
Стиль музыки
Fast punk-metal fusion, Polish male vocals with snarled delivery. Gritty overdriven guitars locked to a relentless kick-snare gallop, occasional pick slides and gang-shouted hooks. Verses tight and riffy; chorus explodes with octave chords and crowd-chant backing. Short feedback squeals and tom fills mark section changes, energy stays high to the end.