[Verse 1] Adrian wyszedł z domu w klapkach Klucze zostały na drzwiach Portfel został na lodówce Kurtka w szafie od dwóch lat Na przystanku łapie się za kieszeń “Skarpetek też chyba brak” Stoi Śmieje się sam do siebie Bo znowu nie wie Gdzie ma iść
[Chorus] Adrian znowu zapomniał Co miał zrobić dziś (ej!) Miał zadzwonić Miał napisać Miał po prostu być Adrian znowu zapomniał Ale trudno Śmiech przez łzy Bo jak zgubi cały świat To wciąż odnajdzie nas i sny (oho)
[Verse 2] Mama mu mówi: “Zapisz na kartce” Kartkę zostawił w sklepie Szef mu wysłał ważne maile Hasło zagubił wczoraj gdzieś Na urodziny przyszedł w środę Impreza była w piątek Kupił prezent sam dla siebie Bo daty mieszają mu się
[Chorus] Adrian znowu zapomniał Co miał zrobić dziś (hej!) Miał posprzątać Miał ugotować Miał przyjść punktualnie Adrian znowu zapomniał Cały plan mu spadł na brzeg Ale serce ma na miejscu Więc i tak mu wybaczysz Wiesz
[Bridge] Może ma głowę w chmurach Może za szybko śni Gubi godziny Gubi klucze Lecz nigdy nie gubi dni Gdy trzeba zostać przy tobie Nagle pamięta Że jest Imion nie spina w kalendarzu Lecz twoje zna na pamięć Wiesz
[Chorus] Adrian znowu zapomniał I tym razem też (ej!) Miał nie spóźnić się na pociąg Miał ogarnąć cały dzień Adrian znowu zapomniał Lecz jak stoi Tak się śmiech Bo choć ciągle wszystko gubi To ty odnajdujesz w nim swój sens
Стиль музыки
Bouncy Polish pop-rock, upbeat tempo, bright guitars and piano, playful male vocals. Verses stay tight and rhythmic with cheeky asides; chorus explodes with gang shouts and claps, bass pushing the groove. Short bridge drops to half-time with spoken-style delivery, then a final hooky chorus with stacked harmonies.