Текст песни
Z Augustowa wstaje dzień, silnik mruczy jak kot,
Suzuki i BMW – dwie drogi, jeden los.
Kierunek Genua, prom już czeka tam,
Morze śpiewa swoje pieśni, a wiatr nas zna.
Hej, Maroko – Atlas wzywa nas!
Marrakesz tańczy, Merzouga – złoty piach.
Berber whisky, tajdzin, nocny czar,
Dwóch kumpli, Marek i Darek – świat nasz!
Droga R trzysta siedem – serpentyny jak sen,
Nad nami skały, i gorący dzień.
Silniki dudnią, w głowie wiatr i kurz,
A Sahara w oddali – jak marzenie, już!
Hej, Maroko – Atlas wzywa nas!
Marrakesz tańczy, Merzouga – złoty piach.
Berber whisky, tajdzin, nocny żar,
Dwóch kumpli, Marek i Darek – świat nasz!
Było trudno – pot i pył,
Czasem z góry lał się żar.
Ale razem, jak to my,
Śmialiśmy się, choć brakło sił!
Hej, Maroko – serca biją nam,
Droga długa, ale piękna jak sam szalony plan!
Z Atlasu w piasek, w słońce, w czas,
Dwóch kumpli, Marek i Darek – to nasz świat!
Znowu w drodze, w myślach dźwięk –
Silnik gra, aż braknie tchu.
A pod nami piasek lśni,
Maroko śpiewa: *wróćcie tu!*