[verse 1] Na rowerze popierdala Jak ojciec Mateusz Zakłada kask w neony Ochraniacz na przegub
[verse 2] Wkurwia wszystkich wokół Dokłada roboty Wszędzie zagrożenie widzi Nie w głowie jej wolne soboty!!!
[CHORUS]: To właśnie ona! To Cygal! To ptasia kobiecina! To mewa skrzecząca, Jak starczy płyn śmierdząca, Wciąż przypierdolka i wonty Papierów dojebie ci bo ty… Nie masz według niej życia, Jak ONA, która pogoniła syna.
[verse 3] Kolejne zebranie, Kolejne dąsy Wiecznie papier na wszystkie jej pląsy Metodą projektu robi obiady Wpierdala je sama, mąż z nią nie daje rady
[verse 4] Chciałaby na salony, zostać dyrektorem Jedyne co może to powierzchnie płaskie Zamiatanie pod dywan to jej hobby Nie dla niej bogate żydowskie lobby!
[CHORUS] To właśnie ona! To Cygal! To ptasia kobiecina! To mewa skrzecząca, Jak starczy płyn śmierdząca, Wciąż przypierdolka i wonty Papierów dojebie ci bo ty… Nie masz według niej życia, Jak ONA, która pogoniła syna.
[BRIDGE] Nie myśl o wolnym piąteczku, Dojebie ci zastępstwo, Zamiast sama pójść do domu, Będzie się lampić zwycięsko! Nakaże ci pisać plany, Godzinówki twoich zajęć Musi trzymać wszystkich za ryj A samej jej skrzeczy ten mewi pysk!
[CHORUS] To właśnie ona! To Cygal! To ptasia kobiecina! To mewa skrzecząca, Jak starczy płyn śmierdząca, Wciąż przypierdolka i wonty Papierów dojebie ci bo ty… Nie masz według niej życia, Jak ONA, która pogoniła syna.