Текст песни
W jednostce logistyki, gdzie porządek musi być,
Jest tam taki gość, co umie dobrze żyć.
Nie rozkaz, nie meldunek, nie raporty z rana,
Najważniejszy – iPhone, bo to druga jego żona!
[Refren]
Arkadiusz Kręcisz – patrzy się w ekran,
Zje cztery schabowe, a potem się uśmiecha.
Bo wie, że jest fajny – i to nie są żarty,
Selfie w lustrze, mina twarda jak z karty!
[Zwrotka 2]
W stołówce pierwszy, bo jedzenie to jego misja,
Gdy widzi rosołek – odpala się logistyka!
Czasem coś przyniesie, czasem coś pomyli,
Ale mówi: „Ja tu rządzę, chłopaki, bez chwili!”
[Refren]
Arkadiusz Kręcisz – król kanapek w dłoni,
W jednej ręce jabłko, w drugiej iPhone się błoni.
Służba? Spoko! Ale tylko z klasą,
On już planuje lunch, choć śniadanie jadł z kasą.
[Mostek]
A gdy ktoś się pyta: „Ej, Arek, co robisz?”
On tylko spojrzy i mówi: „Obserwuję świat z iPhona, co się dziwisz?”
Lubi dobrze wyglądać, lubi dobrze zjeść,
I wierzy, że fajny jest – i ma rację, wiesz?
[Refren – finał]
Arkadiusz Kręcisz – podoficer stylu,
Jakby mógł, to by jadł w mundurze z grilla w tyglu.
Niech się śmieje świat – on i tak się nie spieszy,
Bo Kręcisz to marka, i tylko się cieszy!