Текст песни
[Verse]
W sercu mam orła, w duszy mam znak,
To moja ojczyzna – nie cofam się, brat.
Z krwi i historii, z wiary i łez,
Powstaje naród, co nie boi się klęsk.
Nie z telewizji, nie z pustych słów,
Lecz z ludzi, co walczą, choć brak im snów.
Z tych, co na roli, w fabryce i szkole,
Budują Polskę – nie dla chwały, lecz by mieć wolną wole.
[Chorus choir, strong and melodic]
Polska to my – to wiara i gniew,
To wolność, co płynie jak ogień przez krew.
To serce, co bije, gdy milknie już dźwięk,
To naród, co rośnie na prawdzie jak tlen.
Polska to my – to wiara i gniew,
To wolność, co płynie jak ogień przez krew.
To serce, co bije, gdy milknie już dźwięk,
To naród, co rośnie na prawdzie jak tlen.
[Verse 2]
Niech płynie pamięć przez każdy nasz dom,
O tych, co zginęli, byś miał dziś swój schron.
O dziadku w mundurze, o matce wśród łez,
O dzieciach, co rosną, gdzie polski jest kres.
Niech nie dzieli nas język, nie strój, nie stan,
Bo Polska to jest wspólna, nie cudza gra.
To ręce spracowane, to śmiech i trud,
To wiara, że jutro nie zgaśnie wśród burz.
[Chorus choir, with greater dynamics ]
Polska to my – to wiara i gniew,
To wolność, co płynie jak ogień przez krew.
To serce, co bije, gdy milknie już dźwięk,
To naród, co rośnie na prawdzie jak tlen.
Polska to my – to wiara i gniew,
To wolność, co płynie jak ogień przez krew.
To serce, co bije, gdy milknie już dźwięk,
To naród, co rośnie na prawdzie jak tlen.
[Verse 3]
Niech młodzi pamiętają, skąd ich ród,
Niech starsi przekazują prawdy cud.
Niech każdy, kto stąpa po polskiej ziemi,
Wie, że to skarb – nie dla obcych, nie dla ceny.
Bo Polska to więcej niż flaga i hymn,
To codzienna walka, to rodzinny rytm.
To miłość do kraju, co w sercu się tli,
I woła do świata: „Polska to my!”
[Chorus choir, full power, voices in harmony ]
Polska to my – to wiara i gniew,
To wolność, co płynie jak ogień przez krew.
To serce, co bije, gdy milknie już dźwięk,
To naród, co rośnie na prawdzie jak tlen.
Polska to my – to wiara i gniew,
To wolność, co płynie jak ogień przez krew.
To serce, co bije, gdy milknie już dźwięk,
To naród, co rośnie na prawdzie jak tlen.