Текст песни
Tam, gdzie woda błyszczy wśród górskich fal,
Leży Frydman — spokojny jak sen i jak żal.
Czerwone dachy, pola wśród mgły,
A w sercu tej ziemi — ludzie i sny.
Między Frydmanem a Dębnem czas wolniej płynie,
Tu historia w drewnie, a życie w rodzinie.
Jezioro śpiewa, wiatr niesie pieśń,
A dusza odpoczywa, choć droga wciąż jest.
W Dębnie kościół z drewna, jak z dawnych lat,
Każda belka pamięta modlitwy i świat.
W ciszy kaplicy echo się niesie,
Jakby anioł przysiadł na ławce w lesie.
Między Frydmanem a Dębnem czas wolniej płynie,
Tu historia w drewnie, a życie w rodzinie.
Jezioro śpiewa, wiatr niesie pieśń,
A dusza odpoczywa, choć droga wciąż jest.
Rybak na brzegu, dzieci wśród traw,
A w tle Tatry — jak malowany staw.
Tu każdy dzień ma smak malinowy,
A wieczór pachnie chlebem domowym.
Między Frydmanem a Dębnem czas wolniej płynie,
Tu historia w drewnie, a życie w rodzinie.
Jezioro śpiewa, wiatr niesie pieśń,
A dusza odpoczywa, choć droga wciąż jest.