Letra da música
Była dziewczyną z osiedlowych snów,
Los jej nie pieścił, nieraz rzucał w dół.
Na hali produkcji od świtu do dnia,
W roboczych rękawicach hartowała świat.
Potem w ochronie nocami trwał czas,
Pilnowała ciszy, gdy zasypiał blask miast.
A kiedy jako kurier gnała przez deszcz,
Nie wiedziała jeszcze, że miłość znajdzie gdzieś.
Refren:
Beata — wrocławska tramwajara,
Przez życie jechała jak stara gitara.
Raz pod górę, raz zakrętem los,
Ale nigdy nie zgubiła swoich prostych trosk.
Beata — serce silne ma,
Choć tyle dróg za sobą zna.
Italia, Dojczland, obcy świat,
Lecz Wrocław w duszy grał jej od lat.
Mariusza spotkała przypadkiem gdzieś,
Spojrzenie spokojne, zwyczajny gest.
I nagle codzienność nabrała barw,
Jakby po burzy przyszedł lepszy czas.
W słonecznej Italii smakowała dni,
Espresso o świcie i gorące sny.
W Dojczlandach ciężko płynął każdy rok,
Ale razem łatwiej było przejść przez mrok.
Choć świat ją daleko prowadził co dnia,
Tęsknota do domu wciąż w sercu grała.
Więc wróciła tam, gdzie znajomy rytm,
Gdzie tramwaje śpiewają swój metaliczny hymn.
Refren:
Beata — wrocławska tramwajara,
Przez życie jechała jak stara gitara.
Raz pod górę, raz zakrętem los,
Ale nigdy nie zgubiła swoich prostych trosk.
Beata — serce silne ma,
Choć tyle dróg za sobą zna.
Italia, Dojczland, obcy świat,
Lecz Wrocław w duszy grał jej od lat.
A dziś gdy po torach sunie wagon jej,
W oknach miasta odbija dawny cień.
Lecz Beata już dobrze o tym wie —
Najważniejsze, żeby mieć obok kogoś i swój własny cel