Letra da música
(Zwrotka 1)
Mówią na niego Krecik, tak wołają go wciąż,
na parkingach i bazach, gdzie się kręci cały ląd.
Scania mruczy pod nocą, światła tną zimny deszcz,
a Wojtek znowu do Francji — bo taki już jego los jest.
W kabinie zdjęcia dzieci, trochę kawy, stary śpiew,
Marta śmieje się najgłośniej, Ola tuli mały sen.
Kuba pyta przez telefon:
„Tata, kiedy wrócisz znów?”
A on tylko patrzy w drogę,
bo przed nim jeszcze setki dróg.
(Refren)
Hej Kreciku, gaz do dechy,
niech ci Scania dalej gra,
choć od domu dzielą setki
autostrad i obcych miast.
Serce wie, gdzie jest przystań,
gdzie rodzinny świeci dom,
gdzie Staś biegnie do dziadka krzycząc:
„Dziadku, zostań ze mną stąd!”
(Zwrotka 2)
Baśka w swojej kwiaciarni robi cuda z barw i róż,
każdy bukiet ma jej serce, każdy płatek pachnie już.
Ludzie mówią: „Jak z bajki”,
kiedy wiąże polny kwiat,
a ona czeka znów wieczorem,
aż Wojtek wróci spod tych tras.
Francja, Niemcy, znów granice,
kilometry liczy noc,
radio gra o dawnych czasach,
a zmęczenie ścina głos.
Ale kiedy Staś zadzwoni:
„Dziadku, chodź pobawić się”,
to Krecikowi mięknie serce
bardziej niż komukolwiek, wiesz.
(Refren)
Hej Kreciku, gaz do dechy,
niech ci Scania dalej gra,
choć od domu dzielą setki
autostrad i obcych miast.
Serce wie, gdzie jest przystań,
gdzie rodzinny świeci dom,
gdzie Staś biegnie do dziadka krzycząc:
„Dziadku, zostań ze mną stąd!”
(Bridge)
I choć życie to ciężarówka,
co przed siebie goni dzień,
to największy skarb Wojtunia
czeka tam, gdzie dom i śmiech.
Marta, Ola, Kuba, Staś i Baśka pośród kwiatów,
dla nich Krecik przejeżdża tysiące swoich światów.
(Finał)
Więc gdy nocą gdzieś na trasie
ujrzysz Scanii jasny blask,
to pamiętaj — jedzie Krecik,
co rodzinę nosi w nas.
I do Francji znów poleci,
bo tak trzeba, taki świat,
ale sercem zawsze wraca
tam, gdzie jego cały skarb.